Zalety lekkości i swobody w sporcie.

Zalety lekkości i swobody w sporcie

Zalety lekkości oraz swobody w sporcie, będą głównym tematem tego krótkiego wpisu. Chciałbym podkreślić że, zawarte informacje są tylko opowieścią, która może pomóc w sporcie jak i codziennym życiu. Na wstępie chciałbym przytoczyć jeden z moich ulubionych ale jakże egzotyczny cytat, w branżach sportowych na początku XXI wieku.

„ Dopiero niedawno „ciężka praca” stała się powodem do dumy, a nie wstydu z powodu braku talentu, finezji i, przede wszystkim, sprezzatury ” – Nassim TALEB

Tutaj spróbujmy na początku rozwinąć, co tak naprawdę, w przybliżeniu oznacza powyższe cytowane zdanie. Pierwszy człon zdania zaczyna się od słowa „niedawno”. W obecnych czasach w moim odczuciu zniknęły elity intelektualne, ze szczytu najwyższej klasy społecznej. Następnie wraz z nimi filozofia czy bardziej postawa, która skutecznie pozwala w osiąganiu i utrzymywaniu zamierzonych efektów działania.

Potem pojawia się „ciężka praca” i w tym miejscu kluczowe jest określenie „ciężka”. Niewątpliwie warto przytoczyć synonimy słowa ciężki. Podczas gdy między innymi są to słowa takie jak: uciążliwy, męczący, wymagający, mozolny lub przykry, bolesny, dotkliwy czy nawet złowrogi.

Lekkość i swoboda powodem do dumy czy wstydu?

Z kolei teraz skupmy się na byciu dumnym oraz poczuciu wstydu. Warto zauważyć, że boimy się być dumni z siebie oraz ze swoich osiągnięć. Ponieważ często w tej sytuacji jesteśmy piętnowani przez innych ludzi. W opozycji do swojej słabości, gdzie godne uwagi jest to, że żyjemy w erze przyzwolenia na jej okazywanie. Podobnie słabość stała się sposobem usprawiedliwiania własnych porażek.

Z pewnością kiedyś, dużo bardziej popularnym było poczucie wstydu z bycia przeciętnym. Tu w rozumieniu, nie posiadania szczególnie wyróżniających umiejętności. W dzisiejszych czasach, często można zaobserwować sytuację, gdzie mylona jest lekka i swobodna praca z kompletnym impasem i beztroską działania.

Wydaje się, że to co najbardziej przyciąga oraz budzi podziw we sporcie jest najlepszy i aż niemożliwy do osiągnięcia wynik. Tym bardziej jest on nieprawdopodobny, im ten kto go osiągnie, zrobi to z lekkością oraz gracją. W tym miejscu podam przykład, w jaki sposób zdobywał złote medale na igrzyskach olimpijskich oraz mistrzostwach świata Usain Bolt w swoich najlepszych sportowych latach.

Link do biegu Usaina Bolta z mistrzostw świata.

Czym objawia się talent w sporcie.

Omawiając tak zwany „talent” zacznę od mojego ulubionego stwierdzenia jakim jest:

Nigdy nie widziałem talentu, jedyne co naprawdę widziałem, to wiara, że się ten talent posiada. Zdecydowanie jedyne, co bliżej realnie jesteśmy w stanie stwierdzić to predyspozycje do poszczególnych czynności. Jeszcze bardziej należę do entuzjastów myślenia, że na początek trzeba uwierzyć we własne możliwości, po czym dopiero inni dostrzegą w naszych wynikach „coś” co nazwą talentem. Jeżeli nie ma żadnych poważnych fizycznych przeciw wskazań, zobligowani jesteśmy wierzyć w nasz potencjał, zwany potocznie talentem. Następnie już w tym miejscu, ściągamy z siebie to co inni będą często nazywać ciężką pracą.

Co jest ważniejsze? Finezja czy prostota w sporcie.

Zaczynając od rozważania pomiędzy finezją a prostotą, dobrze będzie zdefiniować, co konkretnie oznaczają oraz czy one mogą wzajemnie współistnieć względem siebie. Dla dużej grupy ludzi finezja często jest kojarzona z czymś skomplikowanym. Jednakże w mojej opinii, jest to coś zupełnie innego. Po pierwsze, to wrażenie skomplikowania wynika według mnie z nie zrozumienia, często tu bardzo prostego a jednocześnie skutecznego mechanizmu. Mianowicie ludzie mają potrzebę, podziwiania rzeczy niezwykłych, które są trudno dostępne i nieosiągalne dla każdego. Stąd jest to związane także, z potrzebą wyjątkowości. Z mojej perspektywy na podstawie moich doświadczeń w rzeczywistości, finezja wraz z prostotą mogą wzajemnie współistnieć. Ponadto bardzo często jest to jedyna możliwa para, gdzie jedno bez drugiego nie ma możliwości wystąpić.

Sprezzaturę tworzy głównie lekkość i swoboda działania.

Podczas gdy definicja sprezzatury często określana jest jako kunsztowny efekt swojej pracy gdzie wysiłek zostaje ukryty przed odbiorcą. Jeszcze bardziej jeżeli chcemy podnieść jakość i klasę naszych wyników, w moim rozumieniu trud i wysiłek powinien być o ile to możliwe minimalizowany. Zaznaczając nie usuwany z powodu lenistwa, tylko z powodu maksymalizowania wyników. Z pewnością dla wielu powyższe stwierdzenia mogą brzmieć jak paradoks. Natomiast zdecydowanie polecam, każdemu na dogłębne przeanalizowanie, czy przypadkiem powodem większości ich porażek nie jest robienie czegoś za dużo, za ciężko oraz najzwyczajniej źle.

Heroizm tłumaczenia, wymówek oraz ogólnego narzekania w sporcie.

W opozycji do opisanej sprezzatury, zauważyłem ogólną modę do tłumaczenia się, ze swoich spotykanych nieszczęść oraz porażek sportowych. Po pierwsze, tą jedną z najczęściej widywanych sytuacji, jest widok spiętego sportowca, który tłumaczy się ze słabego wyniku. Niewątpliwie tutaj ciążące na nim poczucie winy za słaby wynik. Regularnie usprawiedliwiamy się, przed linczem samego siebie, bądź przez osoby postronne. Ponieważ z tym, że mimo, że się nie udało, nie można mieć tutaj większych pretensji do zawodnika. Gdyż przed zawodami jako zawodnik wykonaliśmy ciężką pracę. Jeszcze bardziej, często wysuwany na pierwszy plan jest trud treningu, w opozycji do wyników i celu w jakim się te treningi wykonuje. Kolejno różnego rodzaju wymówki oraz przeciwieństwa losu są wskazywane jako sprawczy czynnik porażek. Natomiast w tym miejscu toporność planu oraz strategia przygotowań zostają usprawiedliwione. Podsumowując zapominamy o podstawowym pytaniu jak. Czy przypadkiem dlatego, że jest ciężko? Lub nie pytamy się czy przypadkiem wszystkiego źle nie zorganizowaliśmy?

Jak najprościej zniszczyć wynik oraz przegrać w sporcie.

Na wstępie tego paragrafu w temacie zalety lekkości i swobody w sporcie, zacznę od następnego z moich ulubionych stwierdzeń, mianowicie:

„Nic tak nie popsuje wyniku jak staranie się”

Jeżeli już masz się starać. To moja rada brzmi „Staraj się tak, aby chociaż inni nie widzieli, że się starasz” Oczywiście zdecydowanie lepszą opcją jest optymalna strategia, niż próbowanie zrobienia czegoś z dużym wysiłkiem, o wątpliwej skuteczności. Z drugiej strony istnieje jeszcze jeden godny uwagi aspekt. Otóż owe staranie się, rodzi w głowie trudne i niewygodne założenia. Z reguły nadmiar i zarazem nienaturalność działania powodują efekt odwrotny do założonego. Konkludując często zamiast ogromu pracy, nad zwyczajniej nie zrobimy nic. Następnie istnieje także, duża szansa szybkiego wypalenia. To znaczy zaprzestania działania.

Podobnie napięcie, które sami generujemy sobie wewnętrznie, będzie miało katastrofalny wpływ na skuteczność działania. Najlepiej można to zobrazować, porównując do materiału, który sztywnieje tracąc swoją unikalną plastyczność aby móc dostosować się do otaczającej go rzeczywistości. W tym momencie materiał traci możliwości dostosowania się, więc nie jest w stanie płynnie dotrzeć do zamierzonego celu. Tutaj w ten sam sposób presja, która niewątpliwie jest największym znanym mi, tak zwanym złodziejem umiejętności. W myśl presji wewnętrznej, która powinna nam służyć. Podczas gdy staje się wewnętrznym przywódcą odbierającym umiejętności, zachęcającym do ucieczki.

Zmęczenie główny wróg w sporcie.

Ciąg dalszy zalety lekkości i swobody w sporcie. Niewątpliwie każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, że będąc zmęczonym nie jest w stanie być maksymalnie skutecznym. Mimo to, większość osób, będzie się za wszelką cenę starało osiągnąć wynik powtarzając kolejne czynności, które w ich myśleniu, będą przybliżać ich do celu. Podczas gdy w takiej sytuacji, istnieje bardzo duże zagrożenie efektu odwrotnego. Bardzo często a w zasadzie praktycznie zawsze więcej znaczy gorzej. Na prawdę istnieje w tym miejscu bardzo duża korelacja z prawami fizyki. Na przykład skupiając się na pomiarze jednej nie wiadomej, uzyskujemy gorszy pomiar drugiej niewiadome. Jeszcze bardziej ilość nie idzie w parze z jakością. Podsumowując ciężka praca powoduje zmęczenie. Następnie zmęczenie powoduje spadek formy, która nie musi zaadoptować się po odpoczynku do stanu przed a tym bardziej wzrosnąć. W tym miejscu kluczem dla nas może być efektywny bodziec, który często mylimy jest ze zwykłym naszym przemęczeniem.

Zalety chłodno skalkulowanej nonszalancji.

Pomału kończąc chciałbym porównać prezentowaną alternatywną postawę o której opowiadałem w powyższych paragrafach do teorii ewolucji. Mianowicie głosi ona, że przetrwają Ci, którzy będą umieli się najlepiej zaadoptować do otaczającego ich środowiska. Tak więc, bez cienia wątpliwości mogą z reguły być Ci, którzy osiągają najlepsze wyniki kosztem jak najmniejszego wysiłku. Tutaj najmniejszy wysiłek oznacza utratę najmniejszej ilości energii. Reasumując najmniejsze straty energii plus największy zysk, równają się najlepsze efekty.

W tym właśnie miejscu dobrze przemyślana, bez zbędnego ładunku emocji postawa, którą możemy nazwać „chłodno skalkulowaną nonszalancją” wpisuje się w jedną z najbardziej skutecznych postaw. Ponieważ, to właśnie nasza postawa wewnętrzna oraz zewnętrzna będzie stanowiła fundament pod nasze wyniki. Wnioskując uśmiech na twarzy, także dziecinna lekkość w obliczu nigdy nie osiągniętych celów, mogą być przeciwstawną drogą do ciężkiej oraz mozolnej pracy.

Arystokratyczna mentalność w sporcie.

Konkludując wpis zalety swobody i lekkości w sporcie, jakość oraz kierunek działania determinują nasze wyniki w trakcie i na koniec. Podczas gdy maszerujemy z dużym bagażem, w dodatku w złym kierunku oraz bez odpoczynku będziemy praktycznie zmierzali w stronę naszej porażki. W przeciwieństwie do drugiej osoby, która zmierza do celu bez zbędnego bagażu, w dobrym kierunku oraz dbając o odpoczynek jest dużo dalej od porażki. Mimo to, ten jakże banalny schemat jest zmarginalizowany, przez brak odpowiedniej świadomości działania własnych potrzeb psychologicznych.

Na koniec chciałbym zostawić czytelników z myślą o tym, ile może się zmienić? Jeżeli słowo walka zmienić w słowo zabawa. Jeżeli przestaniemy szukać a w to miejsce zaczniemy się bawić.

Karol Hobot 26.08.2026

Czytaj więcej…

Dlaczego warto grać w koszykówkę.